Co drugi rodak twierdzi, że on sam lub ktoś z jego rodziny ma do spłacenia jakiś dług.
Z danych Centrum Badania Opinii Społecznej wynika, że Polacy najczęściej zaciągają długi w bankach. Planując większy zakup bardzo często biorą nawet po kilka kredytów w różnych placówkach bankowych. Mniejszą popularnością cieszą się pożyczki udzielane przez zakładowe kasy samopomocowe. Co trzynasta osoba przyznała, że pożyczyła pieniądze od kogoś bliskiego – rodziny, przyjaciela lub znajomego.
Typowy dłużnik ma od 25 do 44 lat i jest mieszkańcem dużego miasta. Jego rodzina uzyskuje bardzo niskie dochody w przeliczeniu na jedną osobę. Oprócz kredytów i pożyczek respondenci zalegają również z opłatami za czynsz, telefon czy elektryczność, jak również z płaceniem podatków. Zadłużona w ten sposób jest co dziesiąta osoba biorąca udział w badaniu CBOS.
(kp)
Dodaj komentarz
Komentarze
Wacław
Czy to takie dziwne,że co drugi rodak twierdzi, że on sam lub ktoś z jego rodziny ma do spłacenia jakiś dług. To po co są pożyczki i kredyty? Właśnie po to aby się zapożyczać. Przy naszych pensjach nigdy nie doczekała bym się upragnionego samochodu. A tak kilka minut i mam pożyczkę na samochód. W ciągu 2 lat ja spłaciłem. I po co tyle krzyku.
Mamuska
Dziwić się. Gdybyśmy nie brali kredytów to nic nie moglibyśmy sobie kupić. Ani wymarzonego telewizora, ani mebli, ani pralki czy samochodu.

