Coraz więcej rozwodów
2010-09-02

 Trzy razy częściej, niż na początku dekady wnoszone są do sądów biskupich wnioski o uznanie nieważności sakramentu.

 W zeszłym tylko roku złożono 10 tysięcy wniosków tego typu. Tendencję tą dostrzegli prawnicy, którzy niezwłocznie zaczęli ubiegać się o uzyskanie uprawnień do występowania przed sądem kościelnym w imieniu rozwodzących się.

 

Nie każdy adwokat ma jednak taką możliwość. Należy posiadać tytuł co najmniej magistra z prawa kanonicznego, a następnie uzyskać z sądu diecezjalnego specjalną kościelną aplikację. Każdy biskup decyduje indywidualnie, czy może być ona przyznana. Takich prawników jest w Polsce zaledwie około 40. I tylko oni mają prawo do reprezentowania rozstających się par podczas procesu – „zwykły” prawnik, choćby po prawie kanonicznym, nie jest przez sąd diecezjalny uznawany.

 

Wzrost tzw. "rozwodów kościelnych", jak również ich cena spowodowały, że sprawami tego rodzaju zaczęły interesować się osoby nie posiadające odpowiednich uprawnień. Klienci nie wiedzą, jaka jest różnica między adwokatem zatwierdzonym przez biskupa a bez zatwierdzenia. Taki prawnik może co najwyżej doradzać, ale nie ma możliwości poprowadzenia procesu. Mimo to jednak pobiera wynagrodzenie za konsultację.

 

(kp)

Dodaj komentarz



Przepisz kod z obrazka


Komentarze

Katolik

2010-09-03 11:24:07

Ligerze - nie ma też unieważnień, bo to by znaczyło, że coś zaistniało, a potem istnieć przestaje. Jest stwierdzenie nieważności - bowiem ślub zawarty z wadą nie wywołał stanu pozostawania w związku małżeńskim.

zofia

2010-09-03 02:03:46

oj.autorko autorko się nie chodziło na religie autorko zapoznaj się wcześniej z tematem zanim go napiszesz.

liger

2010-09-03 01:58:41

to nie są rozwody tylko unieważnienia ślubów,rozwodów w kościele katolickim nie ma unieważnienia są np. jeśli ślub był zawarty pod wpływem szantażu albo małżeństwo nie zostało dopełnione poprzez stosunek seksualny małżonków.

Mirek

2010-09-02 21:57:25

Zgadzam się z tym stwierdzeniem że nie powinno być unieważnienia małżeństwa. I w jaki sposób może być dawany rozwód kościelny? Przecież przyrzeka się przed Bogiem. To wszystko chodzi tylko o kase.

Beta

2010-09-02 21:37:46

A może to Wy chłopy staliście się leniwi i traktujecie żony jak kury domowe.

Katolik

2010-09-02 21:22:40

Nie ma czegoś takiego jak "rozwód kościelny" czy nawet "unieważnienie małżeństwa".

Cauchemar

2010-09-02 08:23:01

Bo baby co raz wredniejsze i nie pozwalają chłopom pić piwa u kumpla w garażu!