Uzależniona od zdrowej żywności
2010-09-02

Powodem zaburzenia nie jest nadmierna ilość centymetrów w pasie czy biodrach. Przyczyna tkwi głębiej – w głowie.  

Ortoreksja jest obok bulimii i anoreksji zaburzeniem odżywiania. Polega na nadmiernym skupianiu się na diecie i spożywaniem zdrowych pokarmów. Osoby pod wpływem tego zaburzenia nieustannie liczą kalorie, studiują etykiety w poszukiwaniu konserwantów, kalkulują ilości spożywanych tłuszczów i węglowodanów. Większość życia pochłania im planowanie posiłków i wyszukiwanie na sklepowych półkach żywności nie zawierającej cukru i soli. Każde odstępstwo od sztywnych reguł wyzwala ogromne poczucie winy i utratę szacunku do samego siebie.

 

Zabójcza doskonałość

 

Zdrowy i szczupły wygląd staje się obsesją. Osoby ogarnięte tą chorobą dążą do perfekcji, nie tylko w dziedzinie odżywania. Bywa, że osoby z ortoreksją latami nie jedzą „zakazanych pokarmów”. Przez to szwankować zaczyna organizm, który bezskutecznie domaga się witamin i soli mineralnych. Występują bóle i zawroty głowy, bóle brzucha, nudności i osłabienie. Dochodzą do tego kłopoty z koncentracją i pamięcią, odporność spada, pojawia się anemia. Narządy wewnętrzne zaczynają się buntować – mogą pojawić się zaburzenia pracy jelit czy osteoporoza. Jeżeli ktoś choruje na ortoreksję, cechuje go zwiększone ryzyko anoreksji czy bulimii. We wszystkich zaburzeniach w końcu pretekstem jest piękny wygląd.

 

Samotność i frustracja

 

Skutki ortoreksji wykraczają poza zdrowie fizyczne. Osoba chora zaczyna odsuwać od siebie znajomych, oczywiście nie wychodzi z nimi do restauracji czy pubu, później stosunki interpersonalne w ogóle przestają ją interesować. Jada w samotności, nie przyjmuje krytyki lub reaguje agresją na uwagi dotyczące jej sposobu odżywiania. Jeżeli z jakiegoś powodu nie uda się zjeść tego, co wcześniej zostało zaplanowane, osoba z zaburzeniem może wpaść w szał lub przygnębienie.

 

Lustereczko, powiedz przecie...

 

Prawdziwym powodem tego zaburzenia jest nieprawidłowe postrzegania własnej osoby, własnego ciała. Mimo, że kobieta jest szczupła, wciąż widzi w lustrze nieatrakcyjną grubaskę. Dieta nie pomaga, ponieważ osoba w odbiciu wciąż jest przy kości – pojawia się błędne koło. Presja otoczenia wydaje się być dla osoby chorej skierowana wprost na nią - wymaga bycia doskonałą, smukłą, piękną. Spełnia więc te wyimaginowane przykazania bez mrugnięcia okiem – wynika to z braku wiary w siebie i niskiego poczucia własnej wartości. Często w parze z zaburzeniami odżywiania idzie przekonanie, że na pozytywne uczucia trzeba sobie zasłużyć, nierzadko wyniesione z domu rodzinnego. Osoby ogarnięte tą obsesją są zazwyczaj perfekcjonistami. Dążą do uporządkowania wszystkiego wokół – spożywanie starannie wyliczonych ilości kalorii staje się dla nich sposobem kontroli siebie i otoczenia.

 

Tu trzeba lekarza

 

Ortoreksje liczy się podobnie jak inne zaburzenia odżywiania. Wymaga ona konsultacji z lekarzem psychiatrą lub psychoterapeutą. Najczęściej przeprowadza się terapię poznawczo- behawioralną, która pozwala usunąć negatywne przekonania i emocje dotyczące odżywiania oraz własnej osoby. Następnie zastępuje się je realnymi przekonaniami oraz uczy osobę, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. W leczeniu tej choroby stosuje się również terapie psychodynamiczne – odkrywające „pierwotny problem” lub grupowe, gdzie dużą rolę odgrywa wsparcie innych osób. Konsultacja z dietetykiem pomaga ustalić prawidłową dietę, zawierającą wszystkie niezbędne witaminy i minerały.

 

Z pewnością dzisiejsza kultura, media i otoczenie wymaga od nas nienagannej sylwetki i zawsze pięknego wyglądu. Warto przypomnieć sobie czasami, że w życiu są ważniejsze rzeczy niż spodnie w rozmiarze 36. Zwłaszcza, że czasami pogoń za urodą może zakończyć się bolesnym upadkiem.

 

(kp)
 

Dodaj komentarz



Przepisz kod z obrazka


Komentarze

Alicja

2010-09-04 12:16:20

Ja jestem trochę uzależniona od zdrowej żywności. Ale może nie w takim dużym stopniu. Po prostu nie wkładam do swojego żołądka śmieciowego jedzenia, fast foodów, smażonego jedzenia, wyrobów mącznych itp. Zastępuje je owocami, warzywami, ciemnym pieczywem czy duszonym mięsem lub rybą.

kucharz

2010-09-02 21:53:56

Ta zdrowa żywność to nic dobrego. Na dłuższa metę to bym nie wytrzymał.

Halina

2010-09-02 21:46:18

Zdrowa żywność jest przede wszystkim dla ludzi bogatych. Tak naprawdę do końca nie wiemy czy rzeczywiście ta zdrowa żywność jest zdrowa.

Smakosz

2010-09-02 21:26:14

"Zdrowa żywność" to w dużej mierze jeden wielki chwyt marketingowy, obliczony na wykorzystanie naszych lęków przed starością, chorobą, czy brzydotą. To trochę jak z "naturalnymi kosmetykami" w które ładowano trzy razy tyle chemii, byle np. były przezroczyste.