Artykuł
-
Najgorszy zespół świata
Dodano: 2010-06-16
Są w miesiącu takie dni, kiedy nasz podły nastrój i nieobliczalne zachowanie wzbudza przerażenie. Nie tylko naszych bliskich, ale co gorsza, nasze.
Każda z nas czuje się czasami, łagodnie mówiąc, nienajlepiej. Ból brzucha, piersi czy stawów, zmienne nastroje, nieokiełznane wybuchy płaczu, zwiększony apetyt, czy przeświadczenie o swojej nieatrakcyjności i wyższej wadze, która niestety jest faktem – to nasze comiesięczne zmory. Objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego są odmienne u różnych kobiet, łączy je jednak wysokie poczucie dyskomfortu.
Nasi partnerzy, przyjaciele lub dzieci unikają nas wtedy jak ognia, robiąc wszystko, by nie wejść nam w drogę lub krzywo nie spojrzeć, inaczej awantura gwarantowana. Mężczyźni często kpią sobie z dolegliwości kobiet, nazywając je fochami, czy histerią. Nic bardziej mylnego!
Od 1992 roku PMS (Premenstrual Syndrome) wymieniany jest w międzynarodowej klasyfikacji chorób i podręczników medycznych. Szacuje się, że około 50-70 procent kobiet doświadcza choćby kilku objawów tego zespołu. Pojawiają się one zwykle tydzień przed miesiączką i następują w pierwszych jej dniach. Jaka jest ich przyczyna?
Wszystkiemu winne są zmiany hormonalne mające miejsce w kobiecym organizmie. Powodują one zatrzymanie wody w ciele, co skutkuje powstawaniem obrzęków: obrzęk jelit objawia się wzdęciami, uczuciem pełności i rozpierania brzucha, biegunkami lub zaparciami. Uczucie ciężaru w podbrzuszu oraz bóle okolicy krzyżowej to następstwo zatrzymania płynów w macicy. Bolesność piersi to również efekt zatrzymania wody, opuchnięte ręce, nogi, tkanka podskórna to także wynik powyższych procesów.
Obrzęk komórek układu nerwowego jest natomiast przyczyną bólów i zawrotów głowy, nudności, napięcia psychicznego, bezsenności, lęku, skłonności do depresji oraz wzmożonego apetytu.
O powadze zespołu napięcia przedmiesiączkowego może świadczyć fakt, iż w niektórych krajach uznawany jest on za czynnik łagodzący, jeżeli kobieta w czasie jego trwania popełniła zbrodnię. Obraz najostrzejszego stadium PMS, występujące u około 5% kobiet przypomina stan osoby z ciężką depresją i wymaga leczenia! Zazwyczaj jednak objawy nie wymagają kontaktu z lekarzem chyba, że trwają ponad 10 dni, są szczególnie nasilone i pojawiają się co miesiąc, niezależnie od sytuacji życiowej.
Jest wiele sposobów na radzenie sobie z objawami PMS. Przede wszystkim polecane są naturalne środki rozkurczające, uspokajające i poprawiające nastrój. Doskonałe będą roślinne preparaty zawierające wyciąg z dziurawca czy melisy. Należy ograniczyć spożywanie soli (zatrzymuje wodę w organizmie) cukru oraz wszelkich używek. Pomaga jedzenie produktów bogatych w błonnik, witamin z grupy A, B i D oraz magnezu i wapnia. Należy ograniczyć w tym czasie spożycie produktów wzdymających i napoi gazowanych. Należy unikać przepracowania fizycznego, ograniczyć nadmierny wysiłek umysłowy i unikać sytuacji konfliktowych. Wskazane są wszelkie sposoby obniżające poziom stresu, spacer, wyjazd za miasto, umiarkowana aktywność fizyczna. W przypadku występowania bólów głowy czy podbrzusza można sięgnąć po ogólnodostępne leki przeciwbólowe.
Tym, co w tych ciężkich dniach pomoże najbardziej jest jednak wsparcie i troska ze strony bliskich. Znajomi powinni wykazać się zrozumieniem dla naszego niestabilnego nastroju, a czuły partner zaskoczyć nas komplementem, wanną pełną pachnącej piany lub długim i relaksującym masażem.
Katarzyna Paszkiewicz
-
Dodaj komentarz
Komentarze użytkowników
-
~Tomek
Dodano:2010-07-23 01:13:28
Wam nie da się dogodzic normalnie....
-
~edit
Dodano:2010-06-16 13:17:04
panowie rzeczywiście mogliby okazac nam trochę więcej współczucia i zrozumienia. zamiast potrzymać za ręke, wolą uciekać z domu - tchórze!
-
~agraf
Dodano:2010-06-16 13:10:54
dobrze jest też łykac witaminy, jakos kompleksowo
-
~anka
Dodano:2010-06-16 13:10:22
mojej mamie pomagało kiedys Solpadeine, jest na receptę, ale przez jakiś czas miała spokój.
-
~majka
Dodano:2010-06-16 13:09:49
najgorsze są migreny. lekarze ciągle powtarzają, że taka nasza uroda i każą cierpić w milczeniu!
-
~Tomek
