Artykuł
-
Golf – ulubiony sport Lubelszczyzny?
Dodano: 2010-05-09
Przejeżdżając trasą Piaski-Lublin na wysokości Wierzchowisk mijamy charakterystyczny kompleks parkowy.
Jeśli zamiast na drogę, zaczniemy uważać co się dzieje za pałacowym murem – dojrzymy tam często grupki ludzi wymachujących kijami. Wbrew pozorom nie są to jednak miejscowi dresiarze udający się na potańcówkę, tylko fanatycy sportu uważanego za znacznie bardziej elitarny. Golf – bo o nim mowa – rzeczywiście w Lublinie jest coraz częściej uprawiany np. przez lekarzy, prawników, czy gwiazdy estrady. Jednak w Wierzchowiskach coraz częściej spotyka się „zwykłych ludzi”, całe rodziny, które przyjeżdżają tu na aktywny wypoczynek.Szkoła najlepszych
9-cio dołkowe pole golfowe ukryte wśród stawów i starodrzewia Zespołu Pałacowo-Parkowego o łącznej długości gry 2,5 kilometra zaprojektowane zostało w 2004r przez Marcina i Maćka Studennych, a należy do znanej lubelskiej rodziny Cioczków. Jest jedynym funkcjonującym polem golfowym na Lubelszczyźnie. Działa przy nim Klub Golfowy Wierzchowiska, na czele z Tomaszem Cioczkiem. Zawodnicy KGW odnoszą szereg sukcesów w zawodach krajowych i międzynarodowych, czego przykładem z ostatnich niemal dni to zwycięstwo jednego z najlepszych polskich golfistów-amatorów, Wojciecha Świniarskiego w prestiżowym Deutsche Bank Pro-Am. Niespełna 20-letni gracz pokonał wszystkich przybyłych zawodowych graczy z Polski, Anglii i ze Szwecji, kończąc dwudniowe zawody wynikiem –5 uderzeń. Świniarski planuje w tym roku wystąpić w zawodach typu Open w Czechach i na Słowacji. Jeżeli zakończy je na wysokich miejscach - w świecie golfa zrobi się bardzo głośno o chłopaku z Lubelszczyzny. Obecnie można oglądać jego przygotowania do kolejnych zawodów właśnie w Wierzchowiskach, gdzie na strzelnicy golfowej przez kilka godzin dziennie trenuje wybijanie piłek na różne odległości, w tym i 300 metrowe uderzenia.
Rosną kadry
W każdą sobotę rano odbywają się na polu otwarte zajęcia gry w golfa dla dzieci i młodzieży, pod okiem Tomasza Cioczka. Rodzice zostawiają na dwie godziny swoje pociechy, które szkolą się w sztuce bliskich uderzeń (tzw. puttowanie i chipowanie) oraz uderzeń dalekich, powyżej 100 metrów. Rola młodych adeptów wpisuje się w przygotowany przez Klub program rozwoju golfa na Lubelszczyźnie. Pod koniec maja rozpocznie się drugi nabór na bezpłatną naukę gry, przeznaczony dla nauczycieli wf-u szkół miasta i regionu. W roku ubiegłym szkolenia takie odbyło 10 nauczycieli, z których kilku już prowadzi zajęcia na polu dla swoich uczniów.
Obok zajęć grupowych, odbywają się zajęcia indywidualne pod okiem instruktorów Marcina Studennego i Tomasza Cioczka. Celem jest przygotowanie graczy do egzaminu z gry w golfa, tzw. „zielonej karty”, będącego swoistym certyfikatem umiejętności gry i etykiety golfowej. „Zielona karta” jednocześnie umożliwia golfiście wstęp na większość pół golfowych w Europie i Afryce Północnej. Egzamin przeprowadzany jest przez walijskiego instruktora Andiego Hendersona na polu w Wierzowiskach, bądź na nowopowstałym podwarszawskim polu w Sobieniach.
Zawody, zawody...
Co kilka niedziel Klub organizuje dla swoich graczy oraz osób z „zielonymi kartami” zawody golfowe grane w systemie netto, gdzie od wyniku zagranego na polu odejmowany jest jego handicap, czyli odgórnie przyznana liczba uderzeń, będących swoistymi „forami” w stosunku do gracza o handicapie zero. Dzięki takiej punktacji nawet początkujący gracz ma duże szanse wygrać zawody rywalizując z takim graczem jak Świniarki, którego handicap jest już ujemny i wynosi -0,1. I tak zeszłotygodniowe zawody III Otwartych Mistrzostw Okręgowych Izb Lekarskich wygrał gracz z handicapem 11,7 grając netto 72 uderzenia (82 brutto) pokonując słabszego gracza kończącego podobnie wynikiem 72 netto (94 brutto) jedynie dzięki zapisom w regulaminie zawodów, że przy podobnym wyniku netto pierwsze miejsce zajmuje gracz o niższym handicapie a nie dogrywka na polu golfowym.
Najbardziej obleganymi zawodami przez golfistów są jednak zawody o Puchar Kabaretu Ani Mru Mru. Ich pomysłodawcy, popularni satyrycy Marcin i Michał Wójciki są zapalonymi golfistami o długo i skutecznie podnoszonych umiejętnościach. Ich zeszłoroczny turniej (trzeci w edycji) z powodu liczby zgłoszeń na zawody zmusił organizatorów do podzielenia zawodów na dwie rundy: poranną i popołudniową. Rozdanie pucharów w licznych kategoriach uhonorowało 12 graczy. Bezapelacyjnie najlepszym z nich był Świniarski, do którego należy rekord pola 66 uderzeń.
Liga prawdziwych mistrzów
Miłośnicy indywidualnej rywalizacji rozgrywają co dwa tygodnie mecze w ramach Ligi Golfowej. Dwóch graczy toczy rywalizację na 18 dołkach w systemie matchplay, gdzie za każdy wygrany dołek uzyskany jest punkt, za remis pół punktu, a za przegrany zero. W ten sposób gracz, który wygra po kolei 10 dołków wygrywa mecz i nie musi kończyć pozostałych 8 dołków. W zeszłym roku w ten sposób wyłonionych zostało trzech najlepszych ligowych graczy: Wojtka Świnarskiego, Tomasza Cioczka i Jarka Gładysza. Puchary i nagrody rozdanie zostały oficjalnie podczas inauguracji Lubelskiej Gali Mistrzów Sportu 2010.
Wszystkie zawody mają charakter amatorski. Nie wolno graczom otrzymywać nagród pieniężnych, czy też zawodowo zajmować się grą lub uczeniem innych graczy za pieniądze. Minie jeszcze wiele lat zanim znajdą się wielcy sponsorzy skłonni organizować zawody z wielomilionowymi nagrodami dla zawodowców, jak to się dzieje na całym niemal świecie. Jednak można założyć, że tak jak w Niemczech nikomu bliżej nieznany Bernhard Langer wygrywając w 1986 roku w USA zawody Masters rozpowszechnił w swoim kraju golfa, tak i my z niecierpliwością wypatrujemy polskiego golfisty skali Małysza czy Kubicy. Być może będzie to lublinianin, dlatego trzymajmy kciuki za Wojtka Świniarskiego!
TAK
-
Dodaj komentarz
Komentarze użytkowników
