Wyszukaj i oceń salon






Artykuł

  • Czy golf jest nadal sportem elitarnym?

    Dodano: 2010-05-08

    Co może być przyjemnego we wrzucaniu małej piłeczki do niewielkich otworów w ziemi, przy pomocy uderzeń specjalnymi kijami? I to przy jak najmniejszej ilości uderzeń?

    Okazuje się, że coraz więcej osób zaczyna przekonywać się do tej dyscypliny sportu, która jeszcze do niedawna uważana była w Polsce za mocno egzotyczną dyscyplinę sportu. W ostatnich kilku latach nieliczne jeszcze pola golfowe w kraju przeżywają prawdziwy najazd. Tym samym słowo golf przestaje być już u nas synonimem nazwy jednego z modeli Volkswagena. Co roku do zawodów, także na polu golfowym w Wierzchowiskach przystępuje coraz więcej osób. Co je pociąga w sporcie, uważanym do tej pory za elitarny sposób spędzania wolnego czasu?

     

    W naszym kraju ta dyscyplina rozwinęła się dopiero na początku lat 90. Dziś w Polsce mamy już około 30 pól golfowych i ponad 300 profesjonalnych zawodników. Rzeszy amatorów nikt na razie nie policzył. Wśród innych regionów, Lubelszczyzna powoli staje się małym zagłębiem tego sportu. - To znakomity relaks i kontakt z naturą. Pozwala odpocząć od codzienności,kładzie nacisk na umiejętności, a nie na siłę - twierdzi Maria Cioczek, właścicielka zespołu pałacowego w Wierzchowiskach, przy którym zlokalizowane jest 26-hektarowe, dziewięciodołkowe pole golfowe. Jego manager Marcin Studenny przekonuje, że nie musi to być sport elitarny, bowiem w ostatnich latach ceny sprzętu znacznie poszły w dół. - Dziś niezbędne wyposażenie można kupić za nie więcej niż 500 zł. Do tego dochodzą jeszcze buty z kolcami, parasol i kremy chroniące przed słońcem, wędka do wyciągania piłki z wody oraz opłaty za pole, wynoszące od 40 do 60 zł. Dla zawodowców sprzęt jest znacznie droższy. Sam kij driver, którym rozpoczyna się pierwsze uderzenie, kosztuje 1000 dolarów. Tu jednak mówimy już o profesjonalnym graniu, z którego niektórzy potrafią się utrzymać jak z normalnej pracy - mówi Studenny.


    Sprzęt do pierwszych prób, lekcji i gier można skompletować więc za niespełna 600 - 800 zł. Strój, czyli przede wszystkim wspomniane już buty nie są konieczne. Do gry w golfa można bowiem z powodzeniem wykorzystywać sportowe obuwie, które mamy w swojej szafie w domu. - Jest tylko jeden warunek, na polu golfowym nie gramy w dresach i jeansach. To dość duża gafa - dodaje Studenny. Co ważne golf coraz rzadziej jest postrzegany jako bardzo elitarny sport, który uprawiają wyłącznie bogaci snobi. Wpływ na to mają przede wszystkim kluby, które powstają obok pól golfowych. W krajach, w których jest on już bardzo popularny (USA, Wielka Brytania, Australia, Szwecja, a nawet Czechy) jest dość łatwo dostępny, niemal dla każdego. Choć wymaga sprawności fizycznej oraz przyzwoitej kondycji (w czasie jednej rundy golfa przeciętny golfista, noszący samodzielnie swoją torbę golfową spala do 2500 kcal), to może go uprawiać zarówno 70-latek, jak i 10-latek. - Przejście przez wszystkie dołki na polu zajmuje zwykle od 4 do 6 godzin, w trakcie których cały czas przebywa się na świeżym powietrzu i wykonuje się umiarkowany wysiłek fizyczny, polegający głównie na przespacerowaniu około 6-8kilometrów - dodaje Studenny. Wagę takiej przechadzki w wybranym przez siebie towarzystwie poświadcza ciągle powiększająca się liczba członków klubów golfowych. Istniejący obok podlubelskiego pola golfowego Wierzchowiska Goolf & Country Club skupia już grono ponad 40 osób. Wśród nich nie brakuje lekarzy, adwokatów czy właścicieli firm, a nawet ... nauczycieli. Golf od innych dyscyplin różni to, że tu gracz sam decyduje w jaki sposób będzie czerpał przyjemność z tej gry. I to w tej grze jest jedną z pozytywnych cech, których wybaczyć nam nie może na przykład tenis.

     

    Jacek Sadowski
     

  • Dodaj komentarz

    Przepisz kod z obrazka




    Komentarze użytkowników